::> Menu
  • Strona główna
  • Zdjęcia
  • Historia
  • Pamiątki
  • Pocztówki
  • Wspomnienia
  • Kroniki
  • Rejestr
  • Cmentarz
  • Litografie
  • Marian Kopf
  • FODZ
  • Listy
  • O stronie
  • Kontakt
    ::> News
  • Szkolenie Wojewódzkie Lubelska jesziwa
  • Ogólnopolska prezentacja Synagoga Nożyków w Warszawie
  • Wizyta Rabina (15 Listopad 2006)
    ::> Konkursy
  • Konkurs 2005/2006
  • Konkurs 2006/2007
    ::> Warto zajrzeć
  • Nasze gimnazjum
  • Lubaczow
  • Fodz.pl
  • Centrum Windows
  • ::> Wspomnienia - Janusz Waldemar Zubrzycki (Lubaczów)

    Zdjęcie sklepów z widokiem na ul. Młyńską     Zdjęcie sklepików z widokiem na ul. Młyńską pochodzi z lat 50-tych, w tym miejscu moja Babcia miała też swój sklep, do niedawna na strychu w naszym domu poniewierał się szyld. Musiała się jakoś ratować przed biedą, bo Dziadka (Jan Sikora) - przedwojennego policjanta, zabili sowieci w 1941 roku we Lwowie, a miała na utrzymaniu troje dzieci. Babcia była kobietą potrafiącą wszystko, ot takie przedwojenne wychowanie...
         Najśmieszniejsze jest to, że ja te sklepiki pamiętam (rozburzono je w latach 60-tych). Żałuję, że póki Babcia żyła nie spisałem jej wspomnień. Miała fantastyczną pamięć, pamiętała najdrobniejsze szczegóły. Co prawda, wspomnienia z Lubaczowa zaczęłyby się od roku 1930, ale to też miałoby swoją wartość. Nie doceniamy ludzi, póki żyją... (Śpieszmy kochać ludzi - tak szybko odchodzą)
         Babcia miała wielu przyjaciół wśród Żydów. W roku 1930 dziadek policjant kupił w Lubaczowie dom przy ul. Kościuszki (obecnie nr 42). Chyba ciekawe jest to, że było go na to stać, choć był tylko podoficerem. Dom rozbudował o piętro. W czasie II wojny kwaterowali u nas oficerowie niemieccy i rosyjscy. Dziadek został skazany na prowincję, wcześniej służył we Lwowie, ale był zwolennikiem gen. Hallera (tzw. halerczykiem), a nastały czasy rządów marszałka Piłsudskiego, któremu Haller był niechętny. Robiono wtedy takie czystki, jak obecnie ma to miejsce w III RP po zmianie kolejnych rządów - widać, wymyślili to wcześniej, niż się naszym zarozumiałym politykom wydaje.

    Wspomnienie pochodzi z jednego z wielu e-maili, jakie otrzymaliśmy od p. Zubrzyckiego. Zaznaczam, iż autor NIE nalegał, aby je tutaj wstawić.

    <:: Powrót
    Do góry Wszystkie prawa zastrzeżone. All rights reserved © 2001-2007
    .